• kapcie Collegien

    Uwaga, uwaga, kapcie poszukiwane!

    Ten nieśmiertelny element wyposażenia przedszkolaków i uczniów nadal nie jest czymś oczywistym dla poszukiwaczy ładnych, ale i wygodnych rozwiązań. Do niedawna musieliśmy wybierać: albo jest praktycznie i zdrowo dla stopy, albo jest ładnie.

    Pierwsza opcja to przaśne kapciuszki, których zaletą jest elastyczna, niezbyt gruba podeszwa i dobre dopasowanie do stopy. Druga to baleriny lub trampki: niezbyt to wygodne na wielogodzinne paradowanie po korytarzach lub zabawy w sali.

    Dla tych, którzy nie chcą kompromisów, jest odpowiedź: cudowne, francuskie buty Collegien. Znany patent miękkiej skarpetki połączonej z podeszwą zazwyczaj się nie sprawdza, ale tu jest całkiem inaczej. Kapciuszki Collegien idealnie trzymają się stopy, sprawdzają się przy wszelkich domowo-szkolnych biegach i szaleństwach. Mają super-oddychającą, antypoślizgową  i miękką podeszwę i wygrały w naszym teście na najwygodniejsze kapcie dla dzieci.

    Ale wygoda nie stoi tu w sprzeczności z urodą: Collegien stały się kultowe, bo mają niezwykłe wzory: modne motywy, zabawne nadruki sprawiają, że we Francji dzieci chodzą w nich nie tylko po domu, ale także po ulicach.

    Sprawdźcie także nosi je Matylda z bloga sweetmilieu.

     

  • A po drodze…

    Ci, którzy mają żłobek, szkolę lub przedszkole w zasięgu spaceru, to szczęśliwcy.  Wypadają z porannego domowego rozgardiaszu prosto w rześki poranek. Cudowny moment, by odsunąć od siebie pośpiech i po prostu razem się przejść, jeszcze chwilę pogadać,  popatrzeć na to, jaka jest pogoda i jak zmienia się świat dookoła.

    Warto na te poranne spacery wyposażyć dzieci w hulajnogi lub rowery biegacze. Dzięki temu nasz poranny spacer do placówki odbędzie się w miarę sprawnie, zdążymy zatrzymać się by kupić bułeczkę lub pozbierać kasztany, a także spokojnie przebrać się w kapcie, gdy już dojdziemy.

    Jeśli jednak pogoda nie sprzyja, pamiętajmy o parasolce w dziecięcym rozmiarze. Nie zastąpi płaszcza i kaloszy, ale gwarantuje masę radości i wspólny taniec w stylu Gene’a Kelly. A jeżeli używamy wózka, pamiętajmy o osłonce od wiatru i deszczu.

    W pogodne dni lubimy spacerować wolniej i przyglądać się światu. Jeśli nie zdążymy rano, robimy to w drodze powrotnej. Patrzymy na złociejące liście, zbieramy żołędzie a nawet ślimaki. Wtedy przydaje się miękkie, zwijane i lekkie wiaderko scrunch.

     

  • Wyprawka do szkoły

    Najbardziej emocjonujące jest jej kompletowanie pierwszy raz: pierwszy tornister, pierwsze podręczniki… Wszystko pachnie nowością, i czeka na 1. września, kiedy nasze dziecko wstąpi w progi szkoły i odkryje życie ucznia. Ale kolejne lata, kiedy tylko uzupełniamy braki w plecaku, przynoszą również dużo przyjemności, bo pokazują nam, jak bardzo nasz uczeń się zmienia,rośnie  i sięga po coraz doroślejsze elementy szkolnego wyposażenia. A początek szkoły nie obędzie się bez:

    1. Dobrze zorganizowanego biurka

    Przydadzą się wszelkiego rodzaju organizery i pudełka, które ułatwiają zachowanie porządku. Półkazawieszona nad blatem to dobre miejsce na książki i ulubione drobiazgi – sprawia, że kącik nauki jest przytulny i odciążony z zalegających wszędzie przedmiotów. Warto aby na biurku lub w jego otoczeniu znalazła się także lampka do czytania. Nasze dziecko powoli stanie się czytelnikiem. Dlatego przy łózku lub fotelu powinna czekać ulubiona lampka dająca ciepłe, przytulne światło.

    2. Czegoś na śniadanie

    Ci, którzy kończą szkołę wcześnie, obędą się niewielkim pudełkiem z kanapką. Ci, którzy siedzą do godzin popołudniowych, potrzebują solidnego lunchboxu. A my dajemy dziecku termos – bo jest alergikiem i lubi ciepłe posiłki.

    3.  Plecaka

    Ponoć trudno o plecak, który przetrwa dwa sezony: dzieci nie traktują swojego dobytku zbyt czule, zwłaszcza w szkole, gdzie czujne oko mamy nie kontroluje tego, gdzie ląduje plecak. Wybierzmy więc coś maksymalnie wytrzymałego i pojemnego. Dzieciom, które sporo dźwigają, przyda się plecak na kółkach albo po prostu walizka, która posłuży też w sezonie wakacyjnym. Czasami okazuje się, że nasz dotychczasowy plecak jest po prostu za mały. Wybierzmy któryś z dużych plecaków lub tornistrów.

    5. Piórnika

    Dzieci często marzą o gigantycznych piórnikach z przegródkami, gdzie każda kredka ma swoje miejsce. Niestety – rzadko się sprawdzają w praktyce – sprzątanie ich zajmuje wiele czasu i wkrótce zestaw zostaje zdekompletowany. Dlatego, kiedy duży piórnik zostanie już wyeksploatowany, postawmy na klasyczny model zapinany na suwak.

    A na koniec fajna nowość od Little Life plecak i piórnik w jednym. Nawet jeżeli nie do szkoły – to idealny na weekendowe wypady z całym ulubionym szkolnym ekwipunkiem.

    Więcej szkolnych i przedszkolnych inspiracji znajdziecie tutaj.

    Trzymamy za Was wszystkich kciuki!

     

     

     

     

  • Sztuka w pudełku

    Mali artyści uwielbiają zestawy kreatywne: niewielkie teczki lub pudełka, w których czeka magiczny świat plastycznych zabaw. Wszystko w środku jest gotowe do użytku tu i teraz – przygoda ze sztuką zaczyna się w momencie otworzenia zestawu, nieważne, czy rozpoczynamy domowe popołudnie, czy wybieramy się z wizytą w gości.

    Okrywanie nowych technik, czasem zaskakujące nawet dla nas, dorosłych, to prawdziwa wyprawa w nieznane. Wycinanki, naklejanki, malowanie palcami, sklejanie konstrukcji – wszystko to przynosi twórcze spełnienie i daje możliwość snucia całkiem nowych historii.

    Zestawy Djeco lubimy szczególnie za estetyczną oprawę: Djeco współpracuje z artystami, którzy projektując dla dzieci, przemycają swój niepowtarzalny gust. Praca dzieci sprawa jednak, że efekt jest za każdym razem niezależnym i niepowtarzalnym dziełem. Dodajmy, że właściwie za każdym razem udanym, bo do zestawów dołączone są kredki, farby, nici i tak dalej w odpowiednich tonacjach, co sprawia, że nawet niewprawne rączki uzyskują harmonijną kolorystycznie kompozycję. A kto nasiąknie Djeco za młodu, ten będzie miał co robić w następnych latach, bo zestawy artystyczne znajdziemy tu i dla maluszków, i dla sprawnych nastolatków.

    Na zdjęcia zestaw artystyczny Djeco drzewko testowany przez cacaovo.

    Mon Petit Art to inna francuska firma, która wymyśla zabawki z myślą o małych twórcach. Ich niszowe projekty wyróżnia wysmakowana, finezyjna grafika. Zestawy kreatywne Mon Petit Art dają stosunkowo dużo swobody, podsuwają dziecku tylko zarys scenerii i materiały, reszta dzieje się  już w jego głowie  i w jego rękach. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie papiery pochodzą z recyklingu, mamy więc okazję do doświadczenia z dzieckiem, czym może być ponowne przetwarzanie materiałów w sztuce, czyli upcykling.

    Powyżej zestaw kolorowanek Mon Petit Art testowany przez cacaovo. Więcej zdjęć tutaj.

     

     

     

  • Wyprawka przedszkolaka

    Już za chwileczkę, już za momencik. Przyjdzie ten wiekopomny moment i nasz przecież ciągle taki malutki maluch wybierze się do przedszkola lub do żłobka. A my po raz drugi stajemy przed zadaniem skompletowania wyprawki. To szczególne zadanie, bo wyprawka przedszkolaka to trochę przedłużenie obecności mamy, kiedy dziecko wychodzi w świat… Nic więc dziwnego, że chcemy, żeby towarzyszyły mu przedmioty ładne, praktyczne i ulubione. A może nawet wspólnie wybrane?

    Z wyprawką porodową było o tyle łatwiej, że dostałyśmy listę potrzebnych rzeczy w szkole rodzenia. A co kupić przedszkolakowi? Co będzie potrzebne, a co zbędne? Podpowiadamy.

    1. PLECAK

    Przede wszystkim musi być lekki i wygodny. Skrojony na miarę… wzrostu przedszkolaka. Duże torby i plecaki przydadzą się dopiero w szkole. Owszem, przedszkolak zazwyczaj chętnie dźwiga swój dobytek, ale nie należy przeciążać małych plecków! Dlatego zainwestujmy w mały, miękki plecaczek lub w torebkę, rozmiarem w sam raz na picie i jedzenie.

    1. plecak ze słonikiem 2. pierwszy tornister z pieskiem 3. plecak z robotem 4. plecak Skip Hop z jeżykiem 5. plecak z koparkami 6. plecak Les Deglingos kotek 7. plecak żyrafa 8. plecak króliczek 9. plecak z rakietą10. plecak z rycerzami 11. plecak Moulin Roty kotek 12. plecak z ośmiornicą

    2. NA JEDZENIE / NA PICIE

    Bywa tak, że nasze dzieci niekoniecznie lubią to co serwuje szkolna stołówka, bywa i tak, że lubią coś podjeść od razu po przedszkolu. Niektóre przedszkola mają taką zasadę, że śniadanko przynoszą rodzice. W tej czy innej sytuacji mały pojemnik na coś pysznego będzie niezbędny.

    1. bidon tum tum 2. pojemnik na drugie śniadanie 3. bidon Skip Hop 4. lunch box biedronka 5. pudełko z kwiatkiem 6. lunch box z jednorożcem 7. pudełko na drugie śniadanie z Elmerem 8. lunch box z robotem 9. torebki śniadaniowe Skip Hop

    3. DO PRZYKRYCIA / DO PRZYTULENIA

    Maluszki często w przedszkolu śpią. Dlatego warto zapewnić im miły komplecik pościeli lub kocyka i poduszki. Nie zapomnijmy o przytulance, która pozwoli się wyciszyć i ukoić.

    1. komplet przedszkolaka La Millou 2. ciepły kocyk – kołderka 3. poduszka 4. poduszka lew 5. kocyk Skip Hop 6. poduszka myszka 7. kocyk kołderka 8. przytulanka króliczek 9. lekki kocyk

    4. A W DOMU…

    Przedszkole to też kolejny etap rozwoju dziecka. Stopniowo pojawiają się nowe zainteresowania i nowe kompetencje. Czas więc zadbać o porządne akcesoria plastyczne  – takie, o które uczymy się razem dbać, ale też takie, które jest łatwo sprzątnąć. Oprócz bloku przyda się też prawdziwy zeszyt! Najwyższa pora także na profesjonalne farbki!

    1. flamastry 2. kredki pastelowe z osłonką 3. blok do rysowania 4. grube flamastry 5. kredki w blaszanym pudełko 6. zeszyt na szpuli 7. skorowidz 8. kredki w kształcie zwierzątek 9. długopisy żelowe

    Więcej produktów do przedszkola i szkoły znajdziecie TUTAJ.

  • W pokoju nastolatka

    … A właściwie – na jego terenie. Pokój nastoletniego dziecka jest przecież trochę jak państwo w państwie. Nasze duże dziecko samo wymyśla prawa, jakie tam obowiązują, a my możemy starać się je negocjować. W kwestii wystroju wiele się tutaj zmienia – obok obrazków mogą zawisnąć podobizny idoli, o których wolelibyśmy nie wiedzieć, a w palecie barw mogą pojawić się kolory, których wcześniej nie spodziewaliśmy się ujrzeć w naszym domu. Prywatna przestrzeń naszego dziecka pokazuje, co dzieje się w jego wnętrzu: to, co dziecięce, miesza się z tym, co dojrzałe. Dodatki mają jeszcze słodycz, lekkość, ale potrzebny jest również pazur, żart. Troszkę jak ten dywan Lorena Canals.

    .

    Dlatego jeżeli wieszamy na ścianie baśniowy plakat, to niech na nim będzie wąsaty księżyc. Jeżeli stawiamy nocną lampkę, to niech będzie czymś, co przykuwa uwagę, co stanowi mocny i niebanalny akcent. Nastolatki wszak uwielbiają zaskakujące przedmioty, które zdają się wywracać ustalony porządek  rzeczy. Przy łóżku świecić może ananas, a przy biurku – kiczowaty zajączek kultowej marki Lapin&Me . Wrażenie na koleżankach zrobi też przewrotna, ultrasłodka girlanda.

    Nasze pół-dziecko pół-dorosły ciągle lubi przytulne klimaty. Choć kolekcja przytulanek znikła z widoku, najulubieńsze misie nadal czekają schowane na kryzysową chwilę, czasem… pod poduszką. Za to wśród nowych ulubieńców może zagościć Angel Bunny: aniołek o diabelskim uroku. Miły klimat w pokoju zapewni też poducha podłogowa. Idealna do czytania, stukania w telefon czy przyjmowania gości. Ważne są także dywany. Może brytyjska flaga kojarząca się z punkowymi zespołami, a może gwiazdy na czarnym tle. Nasz nastolatek na pewno będzie szukał właśnie w takich wzorach.

    A zabawki? Czy nasze dziecko jeszcze ich potrzebuje? Oczywiście, że tak! Dajcie mu w prezencie golasa Sonny Angel z nowej, makaronikowej kolekcji, a sami zobaczycie. Oto kilka inspiracji z naszego sklepu. dlatego tym razem robiąc wnętrzarskie zakupy dla Waszych młodszych dzieci pamiętajcie także o starszym rodzeństwie.

    Musicie jednak pamiętać o tym, że owszem możecie kupić, ale to co oni zrobią z tymi rzeczami i jak je zaaranżują w swojej przestrzeni to już ich. Zobaczcie gdzie powiesiła swój plakat Julka. I wiecie co? Fajna jest ta ich niezależność, z całą pewnością warto ją pielęgnować.

    Przy okazji przypominamy o akcji bloggers love mamissima. Dziś możecie kupić plakaty Omm Design taniej.

     

  • Tornistry Coq en Pate

    Powoli szykujemy się na wrzesień. Do przedszkola, do szkoły – tak czy siak, czekają na nas nowe przygody i nowe zadania. Ci, którym łezka kręci się w oku za przemijającym latem, potrzebują czegoś na zachętę. Czym, jak nie takim pokrzepieniem, jest wrześniowa wyprawka?

    Warto rozejrzeć się już za fajnym, wesołym tornistrem, który sprawi, że od pierwszych jesiennych dni wychodzić będziemy z domu jak na skrzydłach. Taki pierwszy plecaczek musi być lekki, ale pojemny. Zobaczcie jak pięknie pokazała go Julka na swoich zdjęciach. Dla niej to był pierwszy wybór jeżeli chodzi o plecak dla dziecka.

    Tornistry francuskiej, pro-ekologicznej marki Coq en Pate to doskonały wybór. Uszyte są z wytrzymałej tkaniny i występują w dwóch rozmiarach.

    Mniejsza kolekcja, idealna do klubiku, na zajęcia i do przedszkola, to tornistry zapinane na napy. Pomieszczą napój, przekąskę, zabawki lub zapasowe ubranko. Zmieszczą się tu też zeszyt i kredki. Tornistry Coq en Pate wyróżniają sympatyczne wzory zwierzęcych głów: żyrafa, wiewiórka, lis czy pingwin mają moc rozśmieszania i rozjaśniania poranków. Są uniseksowe i wyjątkowo oryginalne.

    Jest też model dla starszaków, który przyjmie wszelkie książki lub zeszyty rozmiaru A4. Zapinany jest na zatrzask i z pewnością wyróżni się uroczym wzorem.

     

  • W maleńkiej krainie Janod

    Janod to najbardziej znana francuska marka, jeśli chodzi o drewniane zabawki. Tam święci triumfy już od 40 lat i ciągle zdobywa nowe rynki zagraniczne. U nas też cieszy się coraz większą popularnością: dzieci chętnie wybierają instrumenty muzyczne czy magnetyczne zabawki, które można dostać w naszym butiku.

    Natomiast Monika, mama Iny i autorka bloga Tekstualna, wypatrzyła w szerokim asortymencie Janod drewniane figurki do zabawy i zachwyciła się nimi.

    Dwa zestawy: z cyrkiem i z Dzikim Zachodem pozwalają na aranżowanie scenek. Doskonale pasują do drewnianych klocków, z których dzieci uwielbiają budować domki, wieże, mosty czy zagrody. Ożywiają każdą architektoniczną zabawę i stanowią doskonałą alternatywę dla plastikowych ludzików.

    Zapakowane w piękne pudełka, pozwalają na wymyślanie ciekawych fabuł i historii. Bardzo ładnie i starannie wykonane, dalekie od powszechnego kiczu większości popularnych figurek, spodobają się wszystkim, którzy lubią naturalne, bezpieczne zabawki. Janod pilnuje etycznego procesu produkcji, wybiera drewno pochodzące z certyfikowanych upraw i ekologiczne farby do wykańczania swoich zabawek. Koniecznie zerknijcie na całą ofertę Janod.