• Wielkanocne zabawy!

    Wielkanoc z dzieciakami to niezła zabawa. Żadne inne Święta nie dają tylu możliwości wspólnych aktywności, i to nawet z maluchami, które nie tylko mogą przygotować składniki na kajmak i łuskać migdały, ale także dekorować gotowe mazury.

    Z doświadczenia wiemy, że nawet mycie okien może być rodzinną rozrywką, o ile tylko nie mieszkamy zbyt wysoko. A dziś chcemy Wam zaproponować kilka całkowicie bezpiecznych pomysłów na dekoracje i zabawy plastyczne, które urozmaicą tradycyjne malowanie jajek.

    Jeżeli macie w rodzinie dziergającą babcię, zaproponujcie jej przygotowanie jajeczkowych czapeczek. Ubieranie jajek zamiast farbowania w cebuli? To nie tylko jeden z najbardziej uroczych swiątecznych tutoriali. To także sposób na najlepszą święconkę ever.

    A żeby zrobić takie zajączki, jak poniżej, nie potrzeba mieć wielkich talentów. Makaroniki można upiec lub po prostu kupić w dobrych cukierniach. A efekt na świątecznym stole jest rewelacyjny. Ładnie rozświetli stół nakryty tradycyjnymi potrawami.

    A co mogą zrobić dzieciaki? Zaproponujmy im kilka fajnych prac, które zajmą je na dłuższą chwilę. W tych pomysłach ładny efekt jest gwarantowany, więc możemy być spokojni o satysfakcją naszego małego artysty. Jajeczkowy zając zrobiony z rurki po papierze może usiąść na półce, ale też na stole, jako alternatywny kieliszek! Bardzo proste w przygotowaniu są także królicze głowy zrobione z papierowych talerzyków. Możemy przerobić je na maski, albo powiesić na ścianie jako wielkanocne trofea. Odmianę na stole gwarantują natomiast cyrkowe postaci, które szykujemy z jajek i gotowych do poprania podstawek.

    A na koniec życzymy Wam spokojnych Świąt i dużo wolnego czasu na takie wspólne rozrywki, jakie najbardziej lubicie. Zabawy plastyczne, fikołki na kanapie, wycieczka do lasu – niech na wszystko znajdzie się miejsce przez najbliższe dni!  Niech pogoda Wam sprzyja, niech śmigus dyngus będzie mokry tylko symbolicznie. Niech Wam będzie ciepło i rodzinnie.

    Tego Wam zyczy

    ekipa Mamissima.

     

  • Pokoik z Caramellą

    Kto jest zmęczony skandynawską prostotą i minimalistyczną powściągliwości nowoczesnych wnętrz, ten najwyraźniej ma duszę retro. Ahoj, czy są wśród Was zakochani w vintage? Tacy, którzy czują, że kiedyś było lepiej, a przynajmniej ładniej? Czy tęsknicie do wielkich domów z wykuszami, do dziewczęcych pokoi z tapetami w kwiaty i dzierganych narzut? Pamiętacie nasz pierwszy wpis o Caramelli? No to idziemy dalej…

    Kto ma w sobie ukrytą Anię z Zielonego Wzgórza, ten zapewne niechętnie urządza pokój dziecka anonimowymi przedmiotami z wielkich sklepów. Na szczęście polska marka Caramella stanowi doskonałe rozwiązanie.

    Powstała z tęsknoty za epoką wiktoriańską, kiedy dzieci spały w koszykach pod baldachimami, otulone atłasową kołderką. Kiedy otaczały je czule dobierane i przekazywane potem kolejnym dzieciom przedmioty. Często spersonalizowane, opisane wyhaftowanym monogramem, były pracowicie szyte i zbierane przez przyszłą mamę i jej krewnych.

    Caramella też nie produkuje na wielką skalę. Projektuje za to wysmakowane dodatki, które pozwolą nam udekorować wnętrze i skompletować wyprawkę.

    Znajdziemy tu więc wszelkiego rodzaju pościele, rożki i śpiworki do spania. Dobierzemy też wiktoriańską falbankę i poduszkę do łóżka. Nie brakuje też lamp ( trójramienny żyrandol to jest coś!), obrazków na ścianę i pojemników do przechowywania.

    Wszystko – od szlafroków, ręczników po przewijaki i poduchy do karmienia jest w spójnym stylu anglosaskim. Ogromny wybór pozwoli nam jednak stworzyć zestaw szyty na naszą miarę, odpowiadający naszemu gustowi i zupełnie inny od pozostałych.

    Istotne składniki sypialni dziecka urządzanej przez Anię z Zielonego Wzgórza są pastele w wersji i dla chłopców, i dla dziewczyn. Możemy wybierać między waniliowym odcieniem bieli, różem, błękitem, miętą i szarościami. Całość jest delikatna, lekko słodka, pudrowa. Kluczowe elementy to starannie urządzone łóżeczko, fotel z poduchą i nastrojowe oświetlenie.

    Może być Wam trudno się zdecydować między tekstyliami pikowanymi lub obszytymi falbaną, między drobnymi kratkami lub groszkami. Na szczęście wszystko do siebie pasuje, a efekt retro uzyskujemy już dzięki kilku detalom od Caramelli. Sami zobaczcie:

     

     

     

  • A niech to pompon!

    Wszystko się zaczęło dwa lata temu, kiedy papierowe, pomponiaste kule zaczęły robić swoją kolorową rewolucję. Można było zrobić je samemu, we wszystkich barwach i rozmiarach. Na blogach i w kolorowych magazynach widziałyśmy je w najróżniejszych wnętrzach, od sypialni, przez dziecięce pokoje po działkowe domki. Najładniejsze przyjęcia – pikniki, śluby i baby showers – musiały mieć oprawę koniecznie pomponową.

    My też je uwielbiamy, choć nasze domowe papierowe pompony już dawno się pogniotły, oklapły i zblakły, i trafiły do śmieci. A że moda na pompony ma się dobrze, to chętnie przystroimy domy w takie bardziej trwałe – tiulowe.

    Pompony to doskonały element dekoracji naszych wnętrz. Choć pasują do większości pomieszczeń (my uwielbiamy je najbardziej kontrastowo zestawione ze stylem industrialnym), to szczególnie pięknie wyglądają w dziecięcych sypialniach. Tym bardziej, że są bardzo bezpieczne i śmiało możemy dać je maluszkom do rąk.

    Przypominają nigdy nie pękające bańki mydlane lub bąbelki powietrza, gdy nurkujemy w wodzie. Ta ich lekkość i delikatność nadaje wnętrzu baśniowego charakteru. Sprawia, że czujemy się jak w krainie z pięknego snu. A że są miękkie i puszyste, tym bardziej podkreślają przytulność pokoi dla najmłodszych.

    Możemy wybierać je w wersjach bardziej pastelowych, pasujących do pokoju niemowlęcia lub dziewczyńskiego, ale mocne kolory też wyglądają fantastycznie. Jeżeli nie lubimy mocnych, dużych akcentów, pompon może być uroczym i bezpiecznym rozwiązaniem, żeby wprowadzić nowy odcień, na przykład grafitową szarość lub mocny róż.

    Pompony przepięknie wyglądają, kiedy podwiesimy je pod sufitem w barwny bukiet, ale również wtedy, gdy potraktujemy je nonszalancko. Zawieszone pod obrazkiem na gwoździu, zaczepione o ramę łóżka lub oparcie krzesła stanowią piękną, niezobowiązująca i łatwą do przeniesienia dekorację. Zdjęcie znalezione na profilu fb love & love.

    Ale pompony to także przepiękna inspiracja do sesji zdjęciowych. Wspaniale wypadają jako elementy scenografii. Czasem jedyne i wystarczające. Sami zobaczcie. Wszystkie zdjęcia znalezione na profilu fb love & love.

    W naszym butiku czeka na Was właśnie świeżusieńka dostawa pomponów w różnych rozmiarach. Wybierajcie, póki są! Największe (XXL) mają 40 cm średnicy i będą mocnym akcentem w pokoju, najmniejsze (M) są niewiele większe od choinkowych bombek, dlatego można z nimi naprawdę zaszaleć!

     

  • Kolorowe ściany z Djeco

    Uwielbiamy zmiany w naszych wnętrzach, ale nie znosimy remontów. Niestety, przestawianie mebli w nowe aranżacje szybko się wyczerpuje, bo ilość konfiguracji jest ograniczona. A nam ciągle mało! Najchętniej byśmy przemalowywały ściany co sezon, by podążać za zmieniającym się światłem, i za trendami oczywiście też.

    Naklejki dekoracyjne to rozwiązanie idealne dla takich jak my, ale też dla tych rodziców, którzy są ostrożni przy wszelkich zmianach. Lubią się namyślić, zanim coś zmienią. Wypróbować, przetestować i dopiero potem podjąć decyzję.

    Naklejki pozwalają na częste ale nie ingerujące w koncepcję pomieszczenia zmiany. Możemy je łatwo nałożyć na ścianę, a potem zdjąć i wyrzucić lub… przenieść w inne miejsce.

    Kto raz wypróbował, ten wie, że ścienne naklejki potrafią zmienić bardzo wiele. Przy naszym minimalnym wysiłku stworzą piękną dekorację u wezgłowia łóżka czy ozdobią nudną szafę. Jeżeli nakleimy je wokół okna, pokój ożyje. Jeżeli stworzymy z nich ramę dla obrazka na ścianie, zyska on całkiem inny charakter.

    Naklejki to doskonałe rozwiązanie w pokojach dziecinnych. Ich mali mieszkańcy tak szybko się zmieniają, a wraz z nimi – ich gusta. Raz wolą zwierzątka, raz kwiaty. W niektórych etapach rozwoju pragną kolorów i przygody ,w innych potrzebują spokoju i wyciszenia. Łatwo dające się zmienić dekoracje pozwolą nam za tym nadążyć, dopasowując sypialnię do potrzeb dziecka.

    A w tajemnicy dodamy, że naklejki służą u nas również do maskowania twórczości dziecięcej na ścianach.

    Lubimy je także dlatego, że pozwalają nam się artystycznie wyżyć. dzięki temu, że same wybieramy konfigurację i miejsca naklejania, możemy się zabawić w dekoratorki wnętrz, a potem być naprawdę zadowolone z efektów.

    Na wiosnę w naszym butiku pojawiły się nowe wzory dekoracyjnych naklejek francuskiej marki Djeco. Tak jak zawsze, i tym razem możemy liczyć nie tylko na doskonałą jakość, ale i niebanalne propozycje.

    Które wzory wybieracie?

     

     

     

  • Cotton Balls Light

    Pojawiły się kilka lat temu i od tamtej pory nie wymyślono równie przytulnego i nastrojowego oświetlenia. Oto Cotton Balls – girlandy lampek, które wyglądają jak kłębki wełny.

    Choć idea łączenia hand-made’u z wzornictwem kojarzy się skandynawsko, bawełniane świecące kłębki pasują do każdego rodzaju wnętrza. To dlatego, że pozwalają właścicielowi na totalną swobodę twórczą. Gdziekolwiek ich nie zawiesimy – odmienią pomieszczenie. Wyglądają cudownie zarówno wtedy, gdy są wyłaczone, jak i po zmroku, gdy jarzą się delikatnym, klimatycznym światłem.

    Mogą być minimalistyczne lub meksykańsko kolorowe. W naszym butiku czekają zestawy o rożnych długościach i pod każdy gust – pastelowe, przygaszone, pudrowe lub wyraziste, mocne i wesołe. Mogą być dziecięce, kobiece czy uniseksowe. Zaczarują łazienkę, otulą ramę obrazka lub ubiorą mebel, który nam się znudził.

    Jeżeli lubimy zmiany, nic nie stoi na przeszkodzie, by bez remontu odmieniać nasze wnętrza choćby i co dzień – dzięki Cotton Balls jest to niezwykle proste. Widziałyśmy już girlandy wiszące pod sufitem, skłębione w szklanej misie, omotane wokół krzesła.

    W pokojach dziecięcych stanowią doskonałe rozwiązanie, gdy potrzebujemy nocnej lampki. Sprawdzają się zarówno przy przewijaniu maluszków, jak i jako delikatne światło, gdy starszaki boją się ciemności. Możemy zawiesić je w rogu pokoju, wtedy ta zazwyczaj nieatrakcyjna część pomieszczenia zyska blasku. Możemy też przyozdobić łóżko oplatając ramę lampkami w kolorach zgaszonych lub – dla zabawy – intensywnych. Łatwość przewieszanie sprawia, że lampki mogą trafić też na drzwi – praktyczne rozwiązanie na noc, jeżeli dziecko szuka w nocy drogi do sypialni rodziców. Trzeba przyznać, że bawełniane kuleczki wyglądają świetnie, nawet kiedy po prostu rozwiesimy je na ścianie lub niedbale zaczepimy o haczyk

     

    Te same bawełniane kłębki wyglądają dobrze w salonie, w kuchni czy w dorosłej sypialni. Bierzmy je ze sobą wszędzie tam, gdzie potrzebne są miły nastrój, przytulność i odrobina rozjaśnienia. Cotton Balls to najprostszy i najszybszy sposób, by nadać pomieszczeniu stylu.

  • Wiosenne rysowanie

    Wśród wiosennych nowości, które przygotowała Mamissima, czeka nieznana dotąd szerzej w Polsce marka Eeboo. Za granicą można ją spotkać w sklepach dla plastyków lub przymuzealnych butikach. U nas spora gama jest już dostępna na jeden klik!

    Eeboo to nowojorska manufaktura. Jej twórcy postanowili stworzyć kolekcję akcesoriów papierniczych w pięknych, atrakcyjnych dla dzieci opakowaniach. Nie chcieli jednak współpracować z dużymi korporacjami i kupować licencjonowanych wizerunków bohaterów kreskówek. Postawili na współpracę ze znanymi ilustratorami książek dla dzieci.

    Tak powstały kolorowe pudełka kredek

    i szkicowniki o pięknych okładkach i idealnych do rysowania kartkach

     

    A kiedy okazały się być komercyjnym sukcesem, do asortymentu dołączyły starannie opracowane gry – często nowe wersje starych klasyków.

    Projekty Eeboo zebrały wiele nagród. Nie tylko za pogodny design, ale także za wspieranie kreatywności u dzieci, ich zdolności do samodzielnej zabawy. To mądre zabawki, dzięki którym dzieciom łatwiej jest się uczyć czytać i pisać, a także ćwiczyć wyobraźnię czy opowiadać historie.

    Świetne są na przykład zestawy pozwalające stworzyć własną baśń. Żeby dziecku było łatwiej sprostać zadaniu, przy układaniu fabuły posiłkuje się zestawem naklejek.

    Podobną funkcję rewelacyjna gra karciana Tell me a Story.

    Nie możemy się doczekać, aż będziemy wymyślać z nią bajki w pochmurne dni!

     

     

  • Wiosna!

    Błękitne niebo i nagłe ulewy – to już mamy. Drzewka owocowe pełne kwiatów – też już są. Wiosna nadeszła i to nie tylko w kalendarzu. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku lepienie wielkanocnego zająca ze śniegu nie będzie nam dane, uff! Czas więc przywitać się z nową pora roku i świętować jej nadejście, ciesząc się z promieni słońca i budzącej się do życia przyrody.

    Choć – przyznajemy – wiosna kojarzy nam się głównie z koniecznością wymiany opon, to nasze dzieci mają zgoła odmienne podejście. Cieszą się w kwiatów, z zieleniących się trawników i otwartego sezonu piaskownicowego. Warto również podczas zabaw domowych wprowadzić powiew wiosny. Zwłaszcza, że przygotowane razem lub samodzielnie prace mogą stanowić fajną dekorację naszego domu.

    Urocze są pomysły, które kojarzą nam się z zetpetami z dawnych czasów: chmurki z waty i kwiaty z krepiny. Tak może powstać piękny, wiosenny krajobraz. A na parapety czy półki możemy postawić tekturowe tulipany, które nie wymagają podlewania. Tę pracę możemy zrobić już z najmłodszymi dziećmi.

    Starszaki mogą przygotować witrażowy latawiec. To piękny element, który rozświetli pokój, kiedy nadejdą wiosenne deszcze i nie będziemy mogli szaleć na dworze. Podobną rolę zagrają multi kolorowe dekoracje: uśmiechnięta chmurka z tęczowym ogonem albo najprostsza doniczka na świecie. W sam raz na sadzonkę mięty!

    A w Mamissimie też czekają wiosenne nowości! Z przyjemnością będziemy Wam o nich opowiadać w kolejnych postach, a dziś tylko kilka tych, które pozwolą szybko wprowadzić świeży powiew do Waszych domów.

    Najwięcej pomysłów podsuwa nam Djeco: w wiosennej kolekcji czekają na przykład abażury i naklejki na ściany, które błyskawicznie pozwolą odmienić ściany. Jeżeli mamy w domu maluszka, nowa kolekcja mat do przewijania La Millou zaprosi do nas wesołe kolory. Do nich w sam raz pasują cudowne grzybki i leśne przytulanki marki Apple Park.

    A kto lubi rysować, ten zachwyci się wiosennymi szkicownikami Eebo. Są rewelacyjne!

    A poniżej jeszcze inne kwiatowe motywy do zerwania w mamissima.pl

     1. abażury Djeco

    2. piłka Crocodile Creek

    3. bidon Crocodile Creek

    4. śliniak Crocodile Creek

    5. naklejki na ścianę Djeco

     

  • Barbapapa

    Narodzili się w latach 70, w kolorowym Paryżu, który po studenckich strajkach wrzał radosną energią, poczuciem wolności i swobody.
    Hipisom porodziły się dzieci, i stare, skostniałe bajki nie pasowały do nowego pokolenia telewidzów. Tak się narodziło Barbapapa. Opowieść o rodzinie postaci płynnie zmieniających kształty pasowała do nowych czasów, gdzie nic już nie było sztywne i jasno określone.

    Dzieci najpierw pokochały książeczki, a zaraz potem serial animowany inspirowany podróżami autorów scenariusza po rożnych zakątkach świata, od Bieguna po Galapagos. Dziś, po ponad 30 latach, wciąż powstają nowe odcinki a miękka rodzinka zyskała miano kultowej. Żywe kolory i obłe formy stanowią świetną inspirację dla projektantów. Nocna lampka to już klasyk, ale możemy wybierać wśród nieustająco nowych pomysłów na zabawę z Barbapapą, i to dla dzieci w każdym wieku.

    linki: zdjęcie 1 , zdjęcie 2, zdjęcie 3

    Najmłodszym możemy skompletować zastawę. Dzięki współpracy twórców kolorowych postaci z wieloma markami, powstały różnego rodzaju naczynia, kubki, sztućce a nawet pudełka na drugie śniadanie. Samo gotowanie też może odbywać się w wesołym towarzystwie: w Mamissimie czekają odpowiedni fartuszek i akcesoria do pieczenia.

    W pokoju dziecka lub w ogrodzie warto postawić gumowego skoczka: to rewelacyjna, ćwicząca ciało zabawka. A na bardziej kameralne zabawy polecamy śliczne gumowe auta i piłeczki. Te ostatnie ucieszą nie tylko niemowlęta i młodsze dzieci, ale także te całkiem duże! Dla nich też atrakcją będą zestawy puzzli: wybór wzorów jest bardzo duży.

    Świetnym pomysłem na prezent jest zestaw lekarski Barbapapy lub instrumenty: gitara lub pianinko, które powstały w wyniku współpracy z marką Vilac. A inny znany francuski producent, Trousselier, wyprodukował pozytywkę, która będzie piękną i całkowicie oryginalną dekoracją.